O Rosji-Eurazji, Imperium i polityce narodowościowej – na przykładzie Baszkirii

Problem Baszkirii rozwiązuje się całkowicie poprzez wzmocnienie idei imperialnej w Rosji. To jest najważniejsze. Imperium jest ponad wszystko. SWO to decydująca bitwa Imperium i za Imperium. Bitwa z Anty-Imperium. Liberalizm w kraju się skończył. Zwłaszcza w warunkach SWO nikt nie ma prawa kwestionować sakralnej natury państwowości i wojowników-bohaterów. Inaczej więzienie.

Sztuczna inteligencja – Koniec Świata gwarantowana

Aby przejść do wszechmocy sztucznej inteligencji, samą ludzkość należy pojmować jako wielki komputer, którego elementy jednak nie działają zbyt doskonale. Materializm, nominalizm, ewolucjonizm, filozofia analityczna (oparta na pozytywizmie logicznym), technokracja przygotowują do tego bazę teoretyczną (przekazywaną i wdrażaną poprzez naukę, edukację i kulturę).

Geopolityka wyjaśnia wszystko

Napisałem na ten temat kilka podręczników, cały szereg monografii i niezliczoną ilość artykułów. Mam nadzieję, że dziś wiele osób wie już, czym jest rywalizacja Cywilizacji Morza z Cywilizacją Lądu. Talassokracja i tellurokracja. Heartland i Rimland. „Wielka szachownica” (Zbigniew Brzeziński) i „wielka wojna kontynentów” (Jean Parvulesco). Eurazja kontra Atlantyka. „Kordon sanitarny” i blok kontynentalny.

Dyktatura liberalizmu 2.0. – rozmowa z prof. Aleksandrem Duginem

Jak już powiedziałem, ideologia polityczna nie może istnieć bez dystynkcji przyjaciel – wróg. Traci ona wówczas swoją tożsamość. Pozbawienie się wroga równoznaczne jest z ideologicznym samobójstwem. Ukryty i niezdefiniowany wróg nie wystarczał do legitymizacji liberalizmu. Liberałowie nie mieli wystarczającej siły przekonywania jedynie w oparciu o demonizowanie Rosji Putina i Chin Xi Jinpinga. Co więcej, uznanie, że formalny, ustrukturyzowany ideologicznie wróg istnieje wyłącznie poza liberalną strefą wpływów (demokracją, gospodarką rynkową, prawami człowieka, globalną technologią, totalnym usieciowieniem etc.) po stwierdzeniu momentu jednobiegunowego na początku lat 1990., byłoby równoznaczne z przyznaniem się do błędu. A zatem ten wewnętrzny wróg pojawił się w samą porę, dokładnie wtedy, gdy był najbardziej potrzebny. Był nim Donald Trump. Uosabiał on różnicę pomiędzy liberalizmem 1.0 a liberalizmem 2.0. Początkowo podejmowano próby wykazania związków pomiędzy Trumpem a „czerwono-brunatnym” Putinem. Poważnie zaszkodziło to jego prezydenturze, lecz było ideologicznie niespójne. Było tak nie tylko z uwagi na brak rzeczywistych jego relacji z Putinem i ideologiczny oportunizm Trumpa, ale również ze względu na to, że sam Putin jest w rzeczywistości bardzo pragmatycznym realistą. Podobnie, jak Trump, jest on populistą wyborczym; jest też raczej oportunistą, tak naprawdę niezainteresowanym kwestiami światopoglądowymi. Retoryka przedstawiania Trumpa jako „faszysty” była równie absurdalna. Przez to, że jego rywale polityczni używali jej zdecydowanie zbyt często, stworzyła ona wprawdzie pewne kłopoty dla niego, ale również okazała się niespójna. Ani sam Trump, ani jego ekipa nie składała się z „faszystów” czy przedstawicieli jakichkolwiek tendencji skrajnie prawicowych, które w społeczeństwie amerykańskim były od wielu lat marginalizowane i przetrwały wyłącznie jako rodzaj libertariańskiego rezerwatu czy kiczowatej kultury.

Manifest Nowej Prawicy

Bezprecedensowe niebezpieczeństwo unifikacji, które zagraża światu, prowadzi z kolei do konwulsji tożsamościowych: krwawych irredentyzmów, konwulsyjnie drgających nacjonalizmów, dzikich trybalizmów itp. Odpowiedzialna za te naganne postawy jest przede wszystkim globalizacja (polityczna, gospodarcza, technologiczna, finansowa), która je wytworzyła. Odmawiając ludziom prawa do dopasowania się do historycznie odziedziczonych zbiorowych tożsamości poprzez narzucenie monotonnego trybu reprezentacji, zachodni system paradoksalnie wywołał szalone, patologiczne formy samooceny. Strach przed tym samym zastąpił strach przed innym. We Francji sytuację tę pogarsza kryzys państwa, które przez dwieście lat postrzegało siebie jako głównego producenta symboli społecznych i którego osłabienie tworzy większą pustkę niż w większości innych zachodnich narodów.

Koncepcja polityki zagranicznej jako apoteoza wielobiegunowości i katechizm suwerenności

31 marca prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin zatwierdził nową koncepcję polityki zagranicznej. Można ją bez wątpienia uznać za końcowy akord tych przemian w geopolitycznej i cywilizacyjnej świadomości władz rosyjskich, które rozpoczęły się 23 lata temu wraz z objęciem władzy przez Putina. Dopiero w tej obecnej wersji doktryna polityki zagranicznej Rosji zaczyna wyglądać w sposób kontrastujący i jednoznaczny. Nie ma w niej dwuznaczności i niedopowiedzeń.

Dugin u Łukaszenki

18 października w siedzibie prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki w Mińsku odbyło się ponad dwugodzinne spotkanie białoruskiego przywódcy z filozofem, ideologiem eurazjatyzmu, prof. Aleksandrem Duginem. Poniżej fragment rozmowy.

Dugin: zaczęło się

Wciągu ostatnich kilku dni na Ukrainie doszło do znaczących zmian układu sił. Trzeba się nad tym całościowo pochylić. Kontrofensywa Kijowa zakończyła się porażką w regionie chersońskim, lecz sukcesem w obwodzie charkowskim. Właśnie sytuacja na Charkowszczyźnie i wymuszone wycofanie się sił sojuszniczych stanowi przełomowy moment. Jeśli odłożymy na bok efekty psychologiczne i całkowicie uzasadnione zmartwienia patriotów, warto i tak stwierdzić, że w całej historii Specjalnej Operacji Wojskowej (SOW) doszliśmy do punktu bez odwrotu.

Ostatni bój Lądu i Morza

Od czasu do czasu trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Niedopowiedzenia i półprawdy stwarzają labirynty dwuznaczności, które z kolei tworzą wiry i rwące potoki, gdzie prawda wietrzeje i się rozpuszcza. Idąc szlakiem koniunktury, słowa i wypowiedzi się zniekształcają. W końcu nikt nikomu nie wierzy i wszystko kończy się klęską.

Debaty Beavisa i Butt-heada: kto rządzi Ameryką

 W latach dziewięćdziesiątych serial animowany „Beavis i Butt-head” w reżyserii Mike’a Judge’a był popularny w USA i Rosji. Jego bohaterami była dwójka amerykańskich, upośledzonych umysłowo nastolatków, sprzeczających się niecenzuralnie między nimi, wyrażających jedną absurdalną myśl za drugą, nie potrafiących rozwiązać ani jednej codziennej sytuacji, ale... mimo swojej pełnej nieprzydatności i bezsensowności, jakoś radzą sobie z życiem.

O losie świata zadecydują wybory w USA

Zbliżające się wybory prezydenckie w USA, które odbędą się 5 listopada 2024 roku, mają absolutne znaczenie. Od ich wyniku w dużej mierze zależy los nie tylko Stanów Zjednoczonych, a nawet całego Zachodu, ale i całej ludzkości. Świat balansuje na krawędzi wojny nuklearnej, pełnowartościowej i totalnej trzeciej wojny światowej między Rosją a krajami NATO i od tego, kto stanie na czele Białego Domu przez następną kadencję, zależy ostatecznie, czy ludzkość będzie istnieć, czy też nie. Dlatego tak ważne jest, aby jeszcze raz przyjrzeć się dwóm kandydatom w tych wyborach i zrozumieć ich platformy i stanowiska.

Rosyjskie Dżucze

Korea Północna jest cudowna. Co ciekawe, koreańskie słowo Dżuche (주체) jest terminem głęboko filozoficznym i oznacza „podmiot” lub wręcz Heideggerowskie Dasein. Wszystko inne jest tu zawarte – niepodległość, wolność, suwerenność cywilizacyjna.

Strony